Wczytywanie

Nieruchomościowi oszuści nie śpią

Ludzie kochają okazje. Promocje i obniżki cen przyciągają jak magnez. I nie ma znaczenia produkt czy branża. Na rynku nieruchomości klienci dają się kusić niskim cenom. Rynek wtórny: piękne, przestronne mieszkanie, w świetnej lokalizacji i super pieniądzach – brzmi bardzo atrakcyjnie… ale taki lokal może stać się naszym koszmarem.

Na rynku wtórnym nie brakuje oszustów, którzy liczą na naiwność i niewiedzę klientów. Wystawiają oferty sprzedaży z dopiskiem „okazja” i proponują bardzo atrakcyjne cenowo oferty. Bardzo często zaznaczają, że zależy im na szybkiej sprzedaży, bo np. planują wyjazd, mają problemy finansowe itp. W takich sytuacjach należy wykazać się szczególną ostrożnością.

– Tym bardziej, że większość klientów chcących kupić mieszkanie bądź dom, w pierwszej kolejności zwraca uwagę na cenę. Jeśli ta jest wyjątkowo promocyjna, jadą oglądać mieszkania jak zahipnotyzowani. W czasie oględzin skupiają się wyłącznie na okazyjnej ofercie. W ten sposób mogą sprowadzić na siebie problemy i dodatkowe wydatki – ostrzegają agenci nieruchomości z Agencji Bracia Sadurscy – nieruchomości w Krakowie.

Otóż pod płaszczykiem słowa „okazja” mogą kryć się poważne wady mieszkania jak np. nieszczelne instalacje czy ukryty pod farbą grzyb na ścianie. Wówczas, po dokonaniu zakupu, kiedy przyjeżdża ekipa remontowa, okazuje się, że mieszkanie będzie nas kosztowało np. 20 tysięcy więcej niż myśleliśmy.

Co więc zrobić w momencie, gdy jesteśmy zainteresowani zakupem, a sprzedaż nie odbywa się za pośrednictwem agencji nieruchomości?

Specjaliści z biura Sadurskich podpowiadają, że wówczas najlepszym i najpewniejszym rozwiązaniem jest poprosić o pomoc fachowca, który dokładnie sprawdzić stan techniczny mieszkania. Za taką usługę zapłacimy maksymalnie 100 zł.

– A możemy zaoszczędzić tysiące – komentują agenci. – Innymi problemami z jakimi możemy spotkać się w przypadku mieszkań w okazyjnej cenie, to tzw. otoczenie, a dokładniej mówiąc sąsiedztwo. Znamy przykłady nieuczciwych właścicieli. Nie informowali swoich nabywców o uciążliwych lokatorach za ścianą i później powstały bardzo nieprzyjemne spory – dodają.

Dlatego w momencie, kiedy będziemy chcieli kupić dane mieszkanie, sprawdźmy, kto miałby być naszym sąsiadem. Trafiając na promocyjną ofertę dobrze sprawdzić również plany zabudowy okolicy, a także dokumentację dotyczącą danego lokalu.

Oczywiście, nie dajmy się porwać paranoi, bo nie każda oferta z informacją „okazja”, to podpucha – zwłaszcza jeśli takie hasło widnieje przy propozycji sprzedaży mieszkania w agencji nieruchomości. Jednak dla własnego bezpieczeństwa dobrze sprawdzać swoich sprzedawców.

(m)

Nasza strona używa ciasteczek. Używając jej zgadzasz się na ich przechowywanie u Ciebie.